Skocz do zawartości

monaas

Użytkownicy
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

Informacje o profilu

  • Skąd
    Warszawa
  1. Cześć, W przyszłym roku zamierzałem jechać na program Work and Travel. Już nawet się na niego zapisałem i wybrałem sobie miejsce. Problem w tym, że... wczoraj zostałem zatrzymany na granicy duńsko-szwedzkiej i otrzymałem grzywnę za przewożenie marihuany z Danii do Szwecji. Miałem przy sobie 1,3 grama. Dodatkowo w dokumentach (które podpisałem przyznając się do winy - zrobiłem to trochę odruchowo, zaproponowano relatywnie małą grzywnę), jest informacja o tym, że jest to"przestępstwo przeciw ustawie o przemycie". Zakładam, że przez to moje szanse na wizę J-1 teraz znacznie zmalały? Bo zakładam, że będę pewnie musiał we wniosku wizowym twierdząco odpowiedzieć na pytanie o skazanie za przestępstwo? I jestem zdany na łaskę konsula, czy mi tę wizę w tej sytuacji przyzna? Zwłaszcza, że powiedziano mi, że informacja o tej sprawie przez 5 lat będzie widniała w rejestrze (nie wspomniano jednak, czy to rejestr karny, choć z kontekstu można było tak to odczytać). Może to głupie pytanie ale... czy na opinię przy wydawaniu wizy może wpłynąć stan, do którego bym się wybrał (przykładowo, czy gdybym jechał na W&T do Kalifornii, gdzie marihuana jest legalna, byłaby większa szansa na otrzymanie pozytywnej rekomendacji)? Sorry za chaos, ale jestem załamany tym, że moja głupota może kosztować zakazem wjazdu do USA na całe życie, do wyjazdu do którego już od jakiegoś czasu się przygotowywałem . Z góry dziękuję wszystkim, którzy coś tu poradzą. Pozdrawiam
×